środa, 8 sierpnia 2018

Moje pokrzywowe lato z okularnikami ;)

Uffffff jak goooorąąąąąąącooooo, puffffffff jak gooooorąąąąącoooooo, a to lato właśnie!
Taaaak mamy lato i temperatury dają nam to bardzo dosadnie do zrozumienia, aże kusi coby ponarzekać ;)
Echhhh, lato, szczególnie takie gorące, powinno się spędzać gdzieś z dala od rozgrzanego do czerwoności centrum miasta, trzeba by więc się spakować i wyjechać, taaaaa trzeba by...
Staram się nie narzekać, skupiam się na przetrwaniu, czyli wykonuję tylko to co absolutnie niezbędne ;)
 A swoje jak pokrzywy zwyczajne lato, staram się podczarować, bo  popatrzcie ino na zdjęcie poniżej i... pokrzywy bywają piękne!


Łapię więc głębszy oddech i lete w miejską zieleń aby umiejętnie w nią wejrzeć i wtedy moje prozaiczne i zwyczajne, znaczy się pokrzywowe lato, nabiera blasku :)


Powoli takie umiejętne patrzenie staje się moją specjalnością ;)
Ot takie sobie tytułowe, prozaiczne pokrzywy...


A jak się na nie umiejętnie spojrzy!!!
Jest różnica, prawda? :)))


W takim razie jeszcze trochu, umiejętnie spreparowanych pokrzyw ;)




Hehehehehehehe fajna taka pokrzywowa magia! :)))

W miarę wychłodzonym mieszkaniu, zrobiłam dwa nowe okularniki i wybrałam się z nimi, aby umiejętnie spojrzeć na to moje zwyczajne lato i wyczarować w nim coś niezwykłego :)

W Parku Wschodnim, popatrzyłam na chmury, bo one zawsze przyciągają mój wzrok, no i czyż te chmurzyska nie są pokrzywowo zwyczajne, ale przecież nadzwyczajne!!!
Patrz na te chmury, co się kłębią w niebie, 
Siostrzyce burz, niepogody! 
Ileż w nich wichru, walki, męk, szału, 
Pędu, wolności, swobody!










A oto i moje nowe okularniki!
Pierwszy taki urwisowaty, rozwichrzony :)


I drugi pełen profesorskiej powagi.


Jak się chce dodać magi pokrzywowemu latu, to takie Okularniki bardzo się przydają :)))


Albowiem z okularnikiem nawet takie zupełnie nieegzotyczne uschnięte badyle nabierają innego wyglądu :)




Zaś to bezlitośnie parzące słońce, można, a nawet należy wykorzystać na pożytek ;)


Na pożytek magii oczywiście! :)))


Jeśli zaś do słońca dołączają chmury, natężenie światła zmienia się i okularniki pokazują pełnię odcieniowych niuansów!
 







Sowizdrzalskie okulary, pokazuję odwrócony obraz,


a przyciemnione szkła "profesorka" pełnią rolę lustra.






















Dajmy odpocząć okularnikom, albowiem pozowanie wymęczyło je łokrutnie ;)
Popatrzmy znowu na chmury i przezierające słońce.




Widzicie pokrzywy? tutaj też całkiem nieźle się prezentują :)



prawie jak palmy ;)



hehehehe palmy wschodnioparkowe ;)))


Jak widzicie pokrzywowe lato bywa całkiem niczego sobie, a już z okularnikami to całkowicie unikatowe!!!


A nawet bajeczne!!!


Pozdrawiam serdecznie wszystkich tych, którzy gdzieś tam, tam, tam...w nieprozaicznych dalekich stronach...


Kiedyś jeszcze i ja się wybiorę!!! :)))


Pokrzywy to niezwykle pożyteczne rośliny i jak widać dobre na wszystko :)