niedziela, 14 lutego 2016

Okno na wschód - dar od losu :)

Jak mnie Los już tak dobrze przeczołgał, to orzekł że w rekompensatę coś mi się należy i dostałam od niego dar - Okno Na Wschód, słońca oczywiście :)))
To wrocławska gmina  pomogła losowi, albowiem z osiem lat temu, postanowiła w miejsce wyburzonych kamienic zniszczonych powodzią, wybudować nowe budynki. Położenie mojego starego okna kolidowało z projektem nowych bloków i tak to stare okno zamurowali i zrobili nowe z innej strony. Żeby mi jednak nie było za dobrze to przeróbka ta trwała, trwała i trwała, kilka ekip przewinęło się przez moje lokum. W końcu jednak robotnicy zrobili co należy, a ja stałam się szczęśliwą posiadaczką Okna Na Wschód.
Dobrze mnie zna ten mój los,wiedział kiedy mi ofiarować taki dar, wcześniej bym go nie doceniła ;) Albowiem tak się stało, że po poważnych zawirowaniach zdrowotnych moja natura "nocnego marka", zaczęła zmierzać w stronę "porannego ptaszka" ino że bez przesady ;)
Jeśli już się jest posiadaczką tak a nie inaczej usytuowanego okna, to wstając  "na siusiu" o godzinie 5:47 można mimochodem w nie zerknąć i zobaczyć.....

1.
     Jak słoneczny balonik zaczyna unosić się nad ziemią
Dlatego mój aparat fotograficzny ma wieczny dyżur, przy oknie właśnie :))

2.
     Te szklane formy są swoistym barometrem tego co dzieje się za oknem.
3. 
         Jeśli zaczynają lśnić to znaczy, że należy wstać i chwycić za aparat :)

4.
Wstawaj, wstawaj...

5.
              Szklany barometr nigdy się nie myli :)

Zapraszam do Teatru Natury :)
Zdjęć będzie bez liku, kolorystyka co prawda prawie w jednej tonacji, ale i tak będzie magicznie :)))
Nie wiem co prawda czy dla wszystkich, bo może są tacy co nie lubią wschodów słońca, tych przepraszam i zapraszam na mojego bloga innym razem :)

6.  

7.

8.

8a.

9.

9a.
10.

10a.
10b.

11

12.

13.
Nie wiem dlaczego dwa ;)

14

14a.

15

15a.

15b.

16.

16a.

16b.

17.

17a.

17b.

17c.

17d.

17e.

17f.

18.

18a.
18b.

18c.


19.

20.

20a.

20b.

20c.

20d



21.

22.

23.

24.

25

25a.

25b.

26.

26a.

27.

27a.

27b.

28

28a.


28b

29

29a.

29b

30

31.

31a.

31b.


32.

33.

33a.

33b

33c

34

35.

36.

36a

37

37a

Zbliżamy się do końca, ostatnie dwa zdjęcia wschodzącego słońca zrobione zostały o godzinie która mnie samą dzisiaj zaskoczyła, nie pamiętałam bowiem, że o tej porze potrafię się zmobilizować do jakiegokolwiek działania ;)
38.
To zdjęcie zostało zrobione 13 czerwca o godz........ 3:14 hmmm,
tak mówią dane przypisane do zdjęcia.
Ta widoczna na niebie różowa miucha to księżyc ;)

39.
To zaś 1 lipca o 3: 21
Taaaaa właściwie to sama sobie nie wierzę, że bywam zdolna do takich ekscesów ;)

Dla tych którzy dotarli do końca tej długaśnej prezentacji, jeszcze kilka zdań uzupełniających :))
Zaprezentowane zdjęcia robiłam w przeciągu kilku lat. Na szczęście słońce wschodzi o różnych godzinach w zależności od pór roku i nie zawsze jest to tak barbarzyńska godzina jak 3:21 hehehe
Ogromną ilość słonecznych widowisk najprawdopodobniej przespałam, bo nie jest tak, że codziennie stoję przy oknie i w napięciu czekam na wschód słońca ;) Niebo spowite grubaśną warstwą chmur też pozwala się wyspać ;) Jeśli jednak dostrzegam, że za oknem słońce wyczynia coś naprawdę niesamowitego, to zawsze mam ochotę utrwalić to w fotografii :)
Największą zaletą takiego widowiskowego okna jest jego stała obecność i dostępność. Mogę sobie w negliżu sięgnąć po aparacik i cykać.
Zdarza się że pomimo ostrzegawczych błysków "szklanego barometru", nie mam ochoty wcześnie wstawać z łóżka, wtedy otwieram tylko oczy i się napawam :)
 
40.
Słoneczko czaruje :)

Wraz ze słonecznymi promieniami zaraz zjawi się Anioł Promiennego Uśmiechu :)))

To będzie fajny dzień :)

Wraz z promieniami wschodzącego słońca przez moje Okno Na Wschód wlatuje Anioł Promiennego Uśmiechu i wtedy łatwiej żyć :)))

Moja blogowa koleżanka Ninka, pięknym wierszem, spuentowało ten wpis:
Miasta pożary i chmur oceany,
podwójne słońce w obiektyw schwytane,
lekkie woale różowe i szare
i pierwszy promień w szkła jasnym krysztale...
Oto i spektakl za oknem codzienny,
i pejzaż tylko na pozór niezmienny,
bo co dzień inny obraz cieszy oko,
choć przez to samo oglądany okno.


To jest cudowna inspiracja, Mario :) - Tak napisała Ninka* w komentarzach pod tym wpisem :)
Bardzo się cieszę Ninko, ze Cię tak cudnie zainspirowałam :) Puchnę z dumy, warto było od czasu do czasu nie dospać :))No i poślęczeć trochę nad opracowaniem tej prezentacji ;)

* Ninka nie ma swojego bloga, ale w blogowym światku jest znana z wierszy sierocych(adopcyjnych) na blogu Za Moimi Drzwiami, to ona jest także współautorką kalendarza Poetyckie Kotki :)
Stukrotne dzięki Ninko za ten wierszowy podarunek:*


31 komentarzy:

  1. Dziękuję za te wspaniałe, piękne wschody słońca! uwielbiam tak jak i zachody.
    Jak dobrze,że jest Maria i ma okno na wschód oraz aparat w pogotowiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo Doro, do usług :)
      Najważniejsze jest okno na wschód, gdyby nie ono nie było by zdjęć :))

      Usuń
  2. 14, 18, 20, 25, 31a mnie powaliły cudowne!!!
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałego tygodnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Moniko za uznanie i za życzenia :)
      Tobie też wspaniałego tygodnia życzę :)

      Usuń
  3. Cudnie!!! Nawet nie potrafię powiedzieć, które podoba mi się najbardziej, bo wszystkie piękne. Masz rację, to dar takie okno na wschód.
    Moje wychodzą na północ i południe i tylko zimą fragmenty zachodu słońca mogę oglądać. Gdybym chciała wschód musiałabym wstać przed świtem i ominąć blokowisko. Może kiedyś to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Ewo to prawdziwy dar, chociażby dlatego że nie trzeba się ubierać i okrążać kamienicy :)
      Moje mieszkanie jest narożne, pomijając fakt, że to bardzo zimne mieszkanie to oprócz wschodów, mogę obserwować i zachody, tylko wtedy muszę zadać sobie trud i przespacerować się do kuchni. W dwóch pokojach na dobra sprawę można obserwować i wschody i zachody, tylko z innych stron, no i uzależnione jest to od pór roku.

      Usuń
  4. Gra słonecznego światła na szklanych figurkach i wnętrzu też bardzo urzekająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio bardzo zrobiłam się wrażliwa na grę światła i dlatego te szklane formy stoją w oknie, światło bardzo je lubi :)

      Usuń
  5. Tylu pięknych wschodów słońca, to się w całym życiu nie naoglądałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj masz je skatalogowane :) Sporo czasu musiałam poświęcić na to katalogowanie, bo i wybór był nie łatwy, to jest jakaś 1/5 zdjęć wszystkich wschodów jakie mam, no i każde plik zdjęciowy ma zmniejszony rozmiar i rozdzielczość.
      Acha mam także zdjęcia zachodów :))

      Usuń
  6. uwielbiam wschody i zachody słońca
    co do Twoich ekscesów- lubię je :)))
    i też mam drabinę w mieszkaniu, bardzo starą i bardzo ją lubię- zrobię zdjęcie i pokażę u siebie
    martwi mnie tylko to, że w nowym mieszkaniu może się nie zmieścić- jest bardzo wysoka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to niezmiernie, że lubisz moje ekscesy ;)
      Ciekawa jestem Twojej drabiny Sonic :) Moja też nie jest mała ma przeszło dwa metry, na dodatek jest bardzo ciężka, no i ma przeszło 60 lat. Kiedyś upadła mojemu tacie i uszkodziła się, tato ją reperował. Służyła mu do remontu mieszkania i teraz pewnie w grobie się przewraca, żeśmy kupili inną lżejszą do prac porządkowych ;)

      Usuń
  7. Kiedyś (miałam naście lat) specjalnie z koleżanką obudziłyśmy się o świcie i poszłyśmy w wolne od zabudowy miejsce, żeby zobaczyć wschód, takie z nas romantyczki były:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mię cieszy Doro że powracasz do moich wschodów, to wskazuje, że warto było ten post opracować. Sporo pracy w to włożyłam a obawiałam się, że może za dużo tych zdjęć i przynudzę :))
      Gratuluje zmobilizowania się do wyjścia z domu o świcie, dla nastolatek, to było na pewno spore wyrzeczenie :))
      Jak nie miałam Okna Na Wschód, to tylko ze względu na inne okoliczności, kilka razy oglądałam wschody słońca, nigdy nie byłam na tyle romantyczna i zdeterminowana, aby wyjść z domu specjalnie w tym celu ;))

      Usuń
  8. Tak, wschody piękne są :) I piękne ujęcia porobiłaś, bo masz fajny punkt widokowy i jakiś pożytek z tego trzeciego piętra jest ;)
    Niesamowity jest dach z mnóstwem anten :)) Wyobrażam sobie, jak ludzie wchodzą na dach i wrzeszczą do siebie: jedynka jest? Jest! Dwójka? Śnieży :))
    Wiem, komórki są teraz do dyspozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pożytek z trzeciego piętra na skrzyżowaniu ulic, przy czym jedna szeroka ;)
      U nas ostatni raz sie wrzeszczało jak wprowadzali telewizję cyfrową, nie mieliśmy komórki :)
      Zobacz Lidka tylko Ty zwróciłaś uwagę na anteny, a według mnie one bardzo interesująco wyglądają na tle wschodzącego słońca :)A siedzące na nich ptaki dodają im uroku :)

      Usuń
  9. Genialne zdjeci! Niektore jak z Turner'a!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Krysia z tym Turnerem :)
      Nieraz trudno uwierzyć, że to zdjęcia nieba. Te najbardziej nierzeczywiste to zbliżenia, tylko mały fragment nieba tak wygląda, ale to i tak niesamowite, trudno uwierzyć, że to tylko wschód słońca, a nie Apokalipsa! Takie zjawiskowe wschody słońca bywają jednak rzadko, dlatego tak sobie chwalę moje Okno Na Wschód :))

      Usuń
  10. Marija, zatkauo kakauo. Coś niesamowicie przepięknego zatrzymałaś w kadrze. To nie jest tylko wschód słońca. Kominy z antenami robią za magiczny rekwizyt. I to światło, matkozcórko! Każde zdjęcie jest magiczne, dosłownie każde.

    OdpowiedzUsuń
  11. To światło przywołuje mnie do okna :) Ostatnio zrobiłam się na nie bardzo wrażliwa i nauczyłam się łapać go w obiektyw, a te kominy świetnie grają i jeszcze te anteny.
    A zdawało by się, że nie może być nic magicznego w mieszkaniu w centrum dużego miasta na skrzyżowaniu dwóch ruchliwych ulic :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Miasta pożary i chmur oceany,
    podwójne słońce w obiektyw schwytane.
    lekkie woale różowe i szare
    i pierwszy promień w szkła jasnym krysztale...
    Oto i spektakl za oknem codzienny,
    i pejzaż tylko na pozór niezmienny,
    bo co dzień inny obraz cieszy oko,
    choć przez to samo oglądany okno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drugim wersie powinien być na końcu przecinek, przepraszam, ale jak się tak na gorąco pisze... To jest cudowna inspiracja, Mario :)

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę Ninko, ze Cię tak cudnie zainspirowałam :) Puchnę z dumy, warto było od czasu do czasu nie dospać :))No i poślęczeć trochę nad opracowaniem tej prezentacji ;)
      Tak, a pejzaż za oknem jest tylko pozornie niezmienny.
      Mogę go sobie umieścić na bocznym pasku? Będę pamiętała o tym przecinku :)))

      Usuń
    3. Możesz, jasne, on jest dla Ciebie :)

      Usuń
  13. Maria, cudne widoki masz za oknem! Wschód słońca nad lasem... anten:))) I te "chmur oceany", jak napisała Ninka. Piękne... Podwójne słońce Ci się należy:))))
    Wierszyk Ninki też piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widok za oknem mam dwojaki, ten przyziemny, to taki przyziemny, ulice zapchane samochodami, dlatego trzeba pamiętać, aby patrzeć w górę :))
      Podejrzewam, ze te podwójne słońce to zasługa mojej wady wzroku, ale że bardzo ciekawie to wygląda, należałoby być wdzięcznym losowi za tą
      wadę ;)))
      Ninka bardzo ucieszyła mnie tym wierszykiem, to już drugim wierszem zostałam obdarowana :))) Dziękuję!!!

      Usuń
  14. Przepiękne zdjęcia ! Te kolory ! ... Niektóre zupełnie jak zachód słońca :) Na ostatnim zdjęciu okularnik do mnie mruga :) ... A swoją drogą, dlaczego u Was jest tyle anten tv na dachach ? U nas nie ma !

    OdpowiedzUsuń
  15. Oooooo Ewa, coś Cie ostatnio mało na blogowisku! Zdrowaś?
    Okularnik mryga do Ciebie, no bo do kogóż innego miał by mrygać ;)) Niedługo post o agatkach :)))
    Podejrzewam, że anteny na tamtych dachach to zaprzeszłe, nie wszędzie indziej jest ich jednakowo dużo, ale dobrze, że są akurat przed wschodami :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowam :) Robotowo masakra była .

      Usuń
  16. Zgubilam ten piekny post !!!i te Twoje Stwory sa magiczne w swietle wschodzacego slonca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym czasie oglądałaś na Malcie zachody słońca :)

      Usuń