środa, 18 listopada 2015

Ach, ooooooooooooch, eeeeeeeeeeeech!!!!!!!!!! To ja jeszcze o...listopadzie ;))

Listopad lubi chmury, ja też :))
Ot kilka dni temu były takie. Ten wyzierający błękit, taaaaaaki błękitny :)





Listopad chmurzasty - chumorzasty, właśnie taki był dzisiaj.

Tak było koło 10.00

Wiaterek trooooooooochę wieje.

Co znaczy to trochę, widać po chmurach.
To zdjęcie zrobione jest kilka minut po tym u góry.

Jak w kalejdoskopie.
Szaro - buro

Trochę błękitu.

Tak było po 10.00
A tak koło 12.00
Tu tylko szaro.

Koło 15.00  przebija się słońce :))



Godzina 15.30
A o 16.00....

Uwaga, uwaga psze państwa!!!!!!!!!!!!
Uprasza się o uważne spojrzenie w lewo.
I... co my tam widzimy......

Oooooooooooooo już nie widzimy.

Jest! jest! jest!!!!!!!!!!!! Tak! tak! tak!!!!!!!!!!!!!

To przecież...tęcza !!!!!!!!!!!!!

Prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrroszę państwa mamy....
LISTOPADOWĄ TĘCZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!
Oklaski, prosimy o oklaski dla listopada :)))))))))))))

Wszystkie kolory tęczy :)))

Na początku trochę się kryguje ta tęcza, pojawia się i znika ...

Ale w końcu nabiera odwagi i intensywnieje iiiiiiiiiiiii

zaczyna się dwoić
i tro.. nie, nie jednak się nie potroiła ;)

Niestety nie mogłam jej podziwiać w całości,
budynki zasłaniały widoczność.
Z jednej strony tęcza, a z drugiej...

Zachód słońca



Słoneczko widoczne przez łzy... listopada ;)





Słoneczka coraz mniej....
Z jednej strony mojego mieszkania tak.....

A z drugiej tak.
Listopad zaczął chlapać po niebie atramentem.



Godzina 17.37 mam przed sobą dłuuuuuuuuuuuuuuugi wieczór

No i taki ten listopad.....
Hm lubić go, czy nie lubić ?


22 komentarze:

  1. Ja go dziś zdecydowanie nie lubię:((
    Przemokłam do suchej nitki, aż w butach chlupotało, bo mnie koleżanka do miasta wyciągnęła.
    Brak światła też jest przygnębiający ,a i w pracy przeszkadza.
    Ale Twoje zdjęcia są piękne. Bardzo mi się podoba to tropienie słońca i tęczy przy pomocy aparatu.
    Dla mnie to zdjęcie z tęczą jest najładniejsze :))
    Ps. Kiedyś w lecie też udało mi się fajnie tęczę sfotografować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie że się odezwałaś Gardenio :))
      Co do tego listopada to cały czas mam bardzo mieszane uczucia, dzisiaj jakoś nie bardzo przypada mi do gustu.
      Dziękuje za miłe słowa, te zdjęcia są po to aby się mu nie dać łobuzowi ;)))

      Usuń
  2. Lubić, Mario. Przecież masz cały długi wieczór na swoje dłubanki, no i post mogłaś przygotować. A ile pięknych zdjęć zrobić! Ta tęcza dziś na ustach wszystkich, a ja nie widziałam, buuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, nie lubię taka przeplatanka, tak to u mnie wygląda Gosiu :)) Chociaż nie lubię, to za dużo powiedziane, są po prostu takie dni jak dzisiaj na przykład, że go gorzej znoszę ;)

      Usuń
  3. Piękne łzy listopada na szybie, bardzo mi się podobają. U nas była bardzo podobna pogoda, tylko prześwitów trochę mniej i bez tęczy.
    Najgorszy jest ten wczesny wieczór, resztę można by przeboleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo :)
      Wczesny wieczór, mało światła słonecznego i waryjujące ciśnienie, reszta może być ;) Bywa przecież oszałamiająco pięknie :)))

      Usuń
  4. U nas chyba z pińcet tęczy dzisiaj było. W Poznaniu była normalna, regularna burza. Mimo wszystko staram się nie tracić sympatii do liściopada z powodów j/w.
    Zdjęcia z kroplami deszczu na szybie to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Hana staram się podchodzić z sympatią do listopada, tylko nie zawsze mi to wychodzi hehehehe
      Zdjęcia z kroplami deszczu też mi się podobają :)) Niedawno myłam okna i listopad nie zdążył jeszcze całkiem ich zabadźgać ;)

      Usuń
  5. Lubic! popatrz, w zasadzie skupilas sie na oknie, chyba jednym oknie, a ile tam sie dzialo i jak ciekawie sie dzialo, nie trzeba wychodzic z domu, wyjezdzac, zmieniac miasta, kraje, wystarczy sobie popatrzec przez okno i cieszyc sie, dziwic , zachwycac....bardzo fajny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za pochwałę posta :))) Gdyby tylko można było cały listopad przeznaczyć na zajęcia które sprawiają nam przyjemność, ale niestety trzeba także zająć się prozą życia ;)
      Wczoraj sobie przeplatałam prozę z przyjemnością, czas prozy niestety bardzo się wydłużył, ale nic to ;)
      Mieszkam w dużym narożnym mieszkaniu, zdjęcia były robione z trzech różnie usytuowanych okien.
      Z tym ze życie potrafi być piękne tu i teraz, to się z Tobą zgadzam, trzeba tylko potrafić to dostrzec. No ale nieraz nogi zaczynają swędzieć, aby wyruszyć gdzieś dalej. Ja strasznie lubię się włóczyć :))

      Usuń
  6. Lubić! Cóż Listopad winny, że jest Listopadem. Piękne te krople na szybie w zachodzącym słońcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinniśmy żyć w innym rytmie w różnych porach roku, tak jak kiedyś żyło się na wsiach. Późna jesień i zima powinny być nieśpieszne. Powinniśmy mieć możliwość w tym okresie, aby czas przepływał nam pomiędzy palcami. Niestety nie zawsze jednak możemy sobie tak urządzić życie :))
      Dziękuję za uznanie dla zdjęć :))

      Usuń
  7. Nie lubić ;) Chociaż tak interesująco nam o Listopadzie opowiadasz, że kto wie, kto wie ...... moze spojrzę nań łaskawszym okiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spojrzyj Lidka, spojrzyj, sama widzisz, że ten ladaco bywa bardzo nierówny ;)
      :)))

      Usuń
  8. A co to takiego łapnęłaś na piątym od dołu zdjęciu ??? Takie kolorowe przejaśnienie na niebie (po lewej stronie) Zdjęcia szyb w deszczu - miszczostwo świata ! I tęcza listopadowa, i to podwójna, to już wybryk natury, że tak powiem ! A w Kurniku, chyba Rucianka napisala, że pierony wczoraj były ! ... @ poszedł !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa to.....UFO przemknęło po niebie hehehe, a tak naprawdę to po prostu zapalona lampa odbija się w szybie, ot taka sobie proza....listopadowa ;))
      Dzięki Ewuś :))

      Usuń
  9. W sobotę, wolną, to ja nawet listopad lubię. Ten listopad jest dobrą wymówką, żeby nigdzie nie musieć wyłazić. Jak mieszkałam na wsi to takie wieczory z piecem, w którym trzaskało palone drewno bardzo lubiłam. I najlepiej, jak za oknami wiater sobie wiał, a ja nigdzie iść nie musiałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Mnemo w listopadzie to ja bym właśnie TYLKO tak siedziała i słuchała tego trzasku palonego drewna i wyć też by sobie mogło... ;)

      Usuń
  10. No przecież Ty już go lubisz! To widać, słychać i czuć:) On taki pracowity, ten liściopad. I zdjęcia jakie piękne dzięki niemu! Bo kto tęczę namalował, kto atramentem chlapie i te chmury tak gania po niebie? Płacze i nie płacze... Tyle ma zajęć... Jak go nie lubić? Okularniki na oknie go lubią. O każdej porze dnia. Dzieki niemu mogą się zmieniać. Za te długie wieczory można go lubić:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami go lubię Kalipso :)) Czasami.....

      Usuń
  11. U nas wczoraj tez takie zmiany na niebie, od granatu, do blekitu i na odwyrtke. Bez teczy za to.
    Ale fajnie slipia te Twoje stworki)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety od kilku dni szaro, buro i ponuro.
      Moje stworki ubarwiają okno :))) Dwa z nich wczoraj odleciały i będą teraz ubarwiać zakład optyczny pewnej znajomej, mojej koleżanki :))

      Usuń