środa, 1 czerwca 2016

Moje myśli dobrze wiedzą co wiedzą, czyli o dzieciach i dla dzieci.


Pomóżmy dzieciom, by każdy z nich stał się tym, kim stać się może. Janusz Korczak http://cytatybaza.pl/cytaty/o-dzieciach/

1 czerwiec Międzynarodowym Dniem Dziecka jest, dlatego też będzie dzisiaj o dzieciach.
Dzieci właściwie lubiłam od...dzieciństwa ;) Jak "wyniańczyłam" mojego młodszego o 8 lat brata, zajęłam się niańczeniem dzieci sąsiadów ;)
W moim już dorosłym życiu, po kilku latach pracy zawodowej nie związanej z dziećmi, zachciało mi się to zmienić, podkształciłam się odpowiednio i zostałam...nauczycielem wychowania przedszkolnego. Tak, tak nauczycielem, nie przedszkolanką ;) Na dyplomie mam wypisany zawód nauczyciel i taki charakter miała moja praca.
Nigdy nie przestałam lubić dzieci i praca z nimi dawała mi olbrzymią satysfakcję, jednak nigdy nie udało mi się polubić szkolnictwa jako takiego, dlatego też miedzy innymi nie jestem już nauczycielem.
Po pracy z dziećmi pozostały mi pamiątki. Jedną z nich jest "pisanie" Kasi O.
Popatrzcie jakie to było "pisanie"

To jest złota myśl sześcioletniej dziewczynki :)













Pokazałam Wam pewną cząstkę tego co pisała sześcioletnia dziewczynka abyście pamiętały, że dzieci dużo potrafią i że dziecięce myśli dobrze wiedzą co wiedzą :)
Kasia O. jest już osobą dorosłą, nie mam z nią kontaktu. Jednak ostatnio obserwowałyśmy z Grażyną dziewczynki Kalipso, to inne pokolenie, ale one też dobrze wiedzą co wiedzą ich myśli i potrafią, bardzo dużo potrafią :)))

Ponieważ jak napisałam bardzo lubię dzieci, często więc coś tam dla nich "majstruję" :)
Nie mam własnych, ale moi bracia mają dzieci i dalsza rodzina też ma i znajomi....

Na początek pokażę wybrane grafiki komputerowe wykonane przeze mnie dla dzieci moich braci.
Obrazki pokazuję w kolejności ich powstawania. Te pierwsze wykonałam około 15 lat temu.

1.

2.

3.


4.
5.

6.

7.

8.
 9. To był wzór na tekstylna koszulkę

10.

11.


12. Taaaki żart ;)
I jeszcze jeden żart, obrazujący temperament mojego bratanka ;)


13.
  Zrobiłam całą serię grafik komputerowych na 18 urodziny. Ta dla bratanka, to jedna z nich.

14
Grafika dla syna kuzynki

15.
Grafika dla znajomej.

16.
Grafika dla wnuka kuzynki.
17. Pierwsze urodziny.

Grafika dla wnuczki kuzyna.

18. Temperamentne dziecko!

Tworzyłam dla dzieci nie tylko obrazki.
Pokażę dzisiaj jeszcze kilka recyklingowych wytworów.

"Śmieciowy" pojazd zrobiony dla młodszego bratanka na urodziny. Nie wytrzymał jednak próby wody, no i powrócił do mnie z powrotem jako mało użyteczny ;)

Mniej więcej widać z czego pojazd jest zrobiony.
Buteleczka po kulkowym dezodorancie,
koła z korków od wina musującego,
śmigła, siem kręcą, to łyżeczki,
te pomarańczowe elementy pochodzą od pojemników z tuszem do drukarki.

Całość bardzo solidnie połączona klejem magikiem.
Woda dostała się poprzez szczelinę wkoło kulki,
no i nie zdał testów, bidok zatonął ;)
Rozmokły trochę tuleje na koła,
ale udała mi się reanimacja ;)
Jak to trzeba uważać co się daje dzieciom :)

I jeszcze taki sobie robotek roztropek ;)


Tu bazą jest buteleczka po jakimś napoju,
trochę różnej maści nakrętek,
jakieś elementy zabawek,
ręce to kabelki z komputera,
nogi rozgwiazdy.

Częściowo oklejony skóropodobną tkaniną

Też nie miał szczęścia do dzieci.
Trzyletni wnuk mojego brata odmówił jego przyjęcia ;)
Czekamy jak do niego dorośnie :)
Jeszcze jeden robot, tym razem żarówkowy. To organizer. Oficjalnie jest własnością mojej wiecznie wędrującej bratanicy, na razie jednak rezyduje u mnie, czekając aż się ona ustatkuje ;)

Tułowiem robota jest duża żarówka,
spinacze - ręce do przypinania jakiś karteczkowych informacji,
na głowie, w antenki także można wsunąć karteczkę.



Na plecach, chemiczne mini menzurki,
Można w nie wsadzić długopis


Wybierając się w blogową podróż, zrobiłam dla dziewczynek Kalipso i dla bombli Opakowanej, takie oto stworki ryjówki :)

Stworki zrobione są z wydzierganego na drutach kwadratu,
zszytego tak aby powstała głowa i kończyny,
w głowie jest kulka, reszta nie jest wypchana, ale usztywniona szwami,
no i przyszyte są masywne guziki jako stopy.

Zrobiłam pińć ryjówek ;)
Jak już doszłam do szycia, to pokażę jeszcze torbę jaką w wielkich bólach (nie lubię szyć maszynowo) uszyłam na urodziny bratanicy, wielkiej wielbicielki biedronek :)



Pozwolę sobie na podsumowanie przeglądu moich dziecięcych prac cytatem z Kasi O. ;)

Kasia świetnie to ujęła ;)

Wszystkim dzieciom w dniu ich święta, tym małym i dużym, życzę aby miały zawsze szeroko otwarte oczy po to by nauczyć się patrzeć i widzieć, bo świat jest bardzo ciekawy, tajemniczy i piękny, szkoda by było go przegapić :)


28 komentarzy:

  1. Maria, jak pięnie Kasia O. pisała! I mądrze!
    Twoje kartki i zabawki dla dzieci są przecudne! Ryjówki (a myślałam, że to pingwinki) zajmują bardzo ważne miejsce w naszym domu:))) Podoba mi się bardzo robocik dla trzylatka:) A w ogóle to inspirujaca jesteś bardzo! Do robienia fajnych rzeczy wystarczą... śmieci. Niby to wiem, ale czasem trzeba sobie przypomnieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty przecież tez wykorzystujesz "śmieci", moje tylko bardziej wypracowane, bo przecież robione na prezenty, no i ja inaczej nie potrafię mam to po mamusi ;)
      Te dzierganki dla dziewczynek dlatego ryjówki bo im takie ryjki na głowie wyszły, ale do pingwinków też podobne :)))
      Z grupą Kasi O. pracowałam przez 4 lata prawie sama, bardzo dużo dałam z siebie tym dzieciom i to owocowało.

      Usuń
  2. Marija, Twoja fantazja nie zna granic!
    Bardzo chciałabym wiedzieć kim jest dzisiaj Kasia O.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała wiedzieć, tak jak pisałam nie mam o niej żadnych wiadomości. To była bardzo zdolna dziewczynka, ale " w literaturę " chyba nie poszła.

      Usuń
  3. Rany, Marija jaką Ty masz wyobraźnię!!!
    Normalnie szczęka mi walnęła o dywan:)) Chciałabym choć cząstkę takiej mieć.
    Oczywiście nietrudno się domyślić, że mi najbardziej wpadły w oko wytwory z 3 ostatnich fotek ale reszta też jest świetna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde już kiedyś pisałam, że wyobraźnię i kreatywność można w sobie rozbudzić. Mnie pobudziła praca w przedszkolu, pewnie miałam ku temu predyspozycje, w końcu nie wiem :)
      Taką ryjówkę bardzo łatwo można zrobić, pierw formujesz z trójkąta
      łepek a z tego co Ci zostaje tworzysz trójkąty i zszywasz.

      Usuń
  4. Jestem pod wielkim wrażeniem pisania Kasi O. :) Ile ona ma teraz lat? Może miała szczęście i nikt jej nie stłamsił, a wręcz przeciwnie ....
    A Twoje wyroby, Marija ..... ehhh Marycha cha cha ;) .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był chyba rocznik dziewięćdziesiąty mają teraz około 25 lat. Kasia miała mądrych rodziców, mama wspierała ją w tym pisaniu...
      Hehehehe Lidka co ja robię, no co ja robię? ;)

      Usuń
    2. Prędzej się wymieni, czego nie robisz ;)))

      Usuń
  5. Najbardziej podobają mi się roboty. Pomysły masz niesamowite i pięknie je realizujesz.
    Dzieci dużo wiedzą, a takie pisanie w tym wieku to nie byle co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej dwudziestoletniej pracy nauczycielskiej TAKA Kasia była jedna, ale to cała grupa była zdolna. Pisałam już Kalipso, że prowadziłam sama grupę przez 4 lata, dużo już wtedy umiałam, no i miałam ambicje...

      Usuń
  6. Mario, ileż Ty jeszcze masz talentów?! Co jakiś czas, odkrywasz kolejny. Jestem pełna uznania. Wszystkie Twoje wytwory są niesamowite, ale mnie najbardziej przypadł do gustu robot-organizer z żarówki. Oklaski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najserdeczniej dziękuję Joanno :)))

      Usuń
  7. Kocham Kasie O!!!!
    A Ty, Marija, masz taka wyobraznie, ze kapelutkiem zamiatam glebe przed nia i przed Toba!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazałam tylko część jej "pisania" :) Zastanawiam się co można by z tym zrobić, myślałam, żeby może to zilustrować, ale na razie kończy się tylko na rozważaniach.

      Usuń
    2. Marijo, zrobiłabym wszystko , by odnaleźć tę Kasię O. Myślę, ze gdybyś jej pokazała te listy, byłaby zachwycona. Może jest na FB ?
      Twoje prace, a zwłaszcza ten żarówkowy stworek zachwycają

      Usuń
    3. O Kasie rozpytywałam swego czasu na Naszej Klasie i na fejsie też.
      Ja mam notatki które Kasia pisała w przedszkolu, te które pisała w domu przechowywała jej mama, więc jest duże prawdopodobieństwo, że się także przechowały.

      Usuń
  8. A w praktyce mauczycielskiej byla tylko jedna KasiaO? bardzo jestem ciekawa co z niej wyroslo...moze zrobisz jakie dochodzenie...Stwory recyklingowe sa niesamowite..nie ma jakiegs konkursu na takie wymysly?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pisząca" była tylko jedna Kasia O., specjalizowaliśmy się bardziej w zabawach parateatralnych. Po za tym teoretycznie w programie przedszkolnym było tylko pisanie znaków literopodobnych ;)
      Powyżej już pisałam, że próbowałam ją odszukać.
      Konkursy recyklingowe pewnie są, musiałabym się rozejrzeć, no i zmobilizować.

      Usuń
  9. ależ to musi być superowe uczucie mieć Taką Ciocię/Panią Marysię :)
    z lekka zazdraszczam ;) ale najbardziej superowe są dzieci :)
    już nie wiem, które Twoje twory bardziej podziwiać. kolejny raz jestem urzeczona!

    OdpowiedzUsuń
  10. Spróbuj znowu Mario odszukać tę Kasię ! I napewno od Kasi wiesz, że zdjęcia się robi dzienki aparatu ! Dlatego takie piękne Ci wychodzą :) Kiedyś była rejonizacja, Kasia może nadal tam mieszka. Ależ by miała radochę z tych swoich złotych myśli :) A to, żeś niesamowicie zdolna bestia, to powtórzę po raz enty ! Żarówkowy robot jest jak z krainy Oz, a Kalipsiątkowe stworki jak z "O czym szumią wierzby". One są CUDNE !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do aparatu to bez wątpienia od Kasi bo wtedy jeszcze nie robiłam zdjęć ;) Kasia chodziła do przedszkola poza swoim rejonem, jej rodzice pracowali w okolicach naszego przedszkola. Jak rozpytywałam na NK to była taka informacja, że Kasia wyjechała z Wrocławia.

      Usuń
  11. pełna pomysłów jesteś i zadziwiasz :) ryjówki urocze, i te łapki z guzików :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mi się udaje, będę się starać, aby to trwało jak najdłużej ;)

      Usuń
  12. Ja nie mogę się doczekać na filozoficzne przemyślenia naszego Wnuka...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wda się w babcię to będą błyskotliwe i ani się obejrzysz jak już będą :)

      Usuń