poniedziałek, 7 marca 2016

Wrocławskie Hydropolis opowiada o wodzie.

Ilu moich czytelników słyszało o Hydropolis? Pewnie niewielu. Chcę Wam więc dzisiaj pokazać nowe bardzo ciekawe miejsce we Wrocławiu.
Cóż to takiego to Hydropolis? Jest to największe w Polsce Centrum Wiedzy o Wodzie(tak reklamują się organizatorzy wystawy). Wrocławskie MPWiK(Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji) odrestaurowało zabytkowy, wybudowany w 1893 roku zbiornik na czystą wodę, zmieniając jego funkcję. Powstało wspaniałe miejsce gdzie naprawdę warto się wybrać.
Cała wiedza o wodzie zawarta jest w technicznych zdobyczach XXI wieku. Niektórych tych technicznych bajerów nie udało mi się rozgryźć, po za tym za mało czasu przeznaczyłam na pobyt w Centrum. Dlatego to pokażę Wam głównie atmosferę tego miejsca, bo jestem pod jej wrażeniem :)
To Hydropolis mam właściwie na wyciągnięcie ręki, leży na trasie moich bardzo częstych spacerów i mimo to, że jest otwarte już od grudnia dopiero w niedzielę tam dotarłam. Bardzo dobrze, że pogoda zniechęcała do spacerów :)

Pogoda taka jakby...wodnista ;)
Niestety przed wejściem, nie zrobiłam zdjęcia zbiornika w którym znajduje się wystawa.
Pierwszym obiektem który przyciągnął mój wzrok po wejściu, było takie oto ustrojstwo.

W środku lej wodny, jak on powstał nie wiem, ale jak będę następnym razem to zapytam  :)

Walec z wirem wodnym stoi w jasno oświetlonym holu. Opuszczając hol wkraczamy w strefę mroku, rozświetlonego tylko punktowo.

Jak przystało na wodne centrum jest dużo wody. Kule w korytku z wodą.
Wkraczam do serca wystawy, to "Planeta wody". W owalnej sali immersyjnej, bez przerwy, wyświetlany jest film na ekranie 360 stopni oraz na kuli projekcyjnej imitującej Ziemię. W tej spowitej czernią przestrzeni rozgrywa się widowisko obrazujące powstanie naszej planety oraz narodzin wody.

Mrok rozświetla tylko to co dzieje się na ekranach.

Pośrodku wielkiej sali znajduje się owalny zbiornik z wodą,
nad zbiornikiem wisi kulisty ekran wyświetlający obraz Ziemi.
Obraz z kulistego ekranu odbija się w wodzie.
W tym sercu wystawy byłam kilkakrotnie, dlatego na zdjęciach widoczna jest różna liczba widzów.




Spojrzenie z boku na oplatający salę ekran.


Przechodzę do strefy "Głębiny"
Głównym elementem tej sali jest replika batyskafu Trieste, który w 1960 roku opuścił się na największą oceaniczną głębinę, Rów Mariański.

Replika batyskafu Trieste

Tutaj batyskaf widziany z innej strony.
Można było wejść do środka, ale tylko tej kulistej części.

I jeszcze inna strona batyskafu.

Jestem w środku

Czuję drgania, słyszę odgłos sonaru głębinowego i ten mrok...
A może schodzę w głębinę.....

Po obejrzeniu batyskafu można poczytać na jego temat na hydropedii .
W licznych na terenie wystawy hydropediach
zapisane są szczegółowe informacje na tematy dotyczące wody.

A na filmie obejrzeć, jak schodzi w głębiny.
Filmy wyświetlane są w kameralnych salkach.
 Jesteśmy w "Głębinach" więc mamy okazję zapoznać się z bardzo ciekawym zjawiskiem bioluminescencji


Reakcje chemiczne zachodzące wewnątrz organizmu tego stwora powodują, ze on świeci

i tego też.

A tak wita nas strefa"Ocean życia"


Bardzo mi się te rybunie podobały dlatego pokazuje je z różnych stron ;)

I takie maleństwo ;) Dwa maleństwa :)

Z boku na słupach znajdują się hydropedie.
W głębi jakiś mężczyzna dłonią przesuwa informacja, tak jak na przykład w smartphonie 
W tej strefie w małej salce kinowej można zobaczyć film z rafy koralowej.

Na filmie pokazane jest zjawisko mimikry.
Żeby przeżyć trzeba się wtopić w otoczenie.





Ten krab mnie oczarował :)

Jest a jakby go nie było.

Niewątpliwie jest to Ziemia, ale jakie zjawisko jest tu pokazane? Nie wiem.
Ale tak efektownie wygląda :)
 I wchodzę w strefę "Relaksu". Trudno mi opisać wrażenie, trochę jak nie z tego świata :)

W pomieszczeniu poustawiane są podświetlone łoża, na których można się zrelaksować
No to się relaksuję :)
Tutaj moja jedna część

a tu druga


W tym przejściu w głębi, coś się snuje,

to te widoczne mazaje.
Wygląda to jak dym.
Zastanawiamy się czy to woda, bo stojąc pod tym nie czuć wilgoci.
W strefie "Człowieka i wody" stoi Dawid.


Dawid jest piękny ale niestety nie udało mi się go dobrze sfotografować.
W strefie "Historii inżynierii wodnej" znajduje się podświetlana makieta Nilu.

Obraz się zmienia

U góry wyświetla się opis, niestety nie mam już czasu na dokładne czytanie.

W głębi tablica z najdłuższymi rzekami świata, na dole dla porównania Wisła i Odra.

Mechanizm działania maszyny parowej.

Zegar wodny

Śruba Archimedesa

Zabytkowy element zbiornika, bo przypominam,
że wszystkie te cuda znajdują się w zabytkowym zbiorniku na wodę pitną.
W pomieszczeniu tej historycznej strefy, była bardzo ciekawa posadzka.

Na posadzce znajduje się kilka takich samych żaglowców.

To także element posadzki

i to też.

Różne środki transportu wodnego w gablocie.



Jestem już trochę zmęczone, powinnam więc udać się do strefy relaksy i nabrać nowych sił, ale nie mam już na to czasu :) Wchodząc więc do strefy "Stanów wody" zastanawiają mnie te olbrzymie walce, ale niestety nie dowiedziałam się do czego służą i zdaje się dużo straciłam. Tak to jest gdy brak odpowiedniego przygotowania ;) Mogłam więcej poczytać na temat wystawy. Po za tym wśród zwiedzających obecni są liczni opiekunowie wystawy i można ich o różne rzeczy pytać. O kilka rzeczy spytałam, ale nie o walce.

To właśnie te walce w których, o czym doczytałam po powrocie, można było wywołać burzę.
Następnym razem zacznę zwiedzanie od tej strefy :)

Na ekranie, obok walców, pokazane są różne zjawiska atmosferyczne. 

Zarządzam sobie odwrót, jeszcze rzut oka na serce wystawy "Planetę wody"

Złapanie maleńkiego oddechu nad wodnymi kulami.
Koniec zwiedzania, jestem pełna fantastycznych wrażeń, na pewno Tu wrócę :)

Tak wygląda zbiornik na zewnątrz, o zmroku.
Światło malowniczo wydobywa zabytkowe detale.


W tle oświetlona zabytkowa wieża ciśnień

Zabytkowa wieża ciśnień.
Pokazałam Wam to co ja zobaczyłam na tej wystawie :) Jest tam jednak tyle treści, że pewnie każdy zobaczy coś innego.
 Przy opracowaniu posta wspierałam się ulotką - planem wydanym przez organizatorów wystawy.