Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2017

W trosce o szare komórki ;)

Tak jak obiecałam, pod każdą grafiką napisałam ukryte w niej imię i moją jej interpretację :)

Interpretacje mogą być oczywiście różne, bo każdemu grafika może kojarzyć się inaczej :)

Moje szare komórki są zazwyczaj dość aktywne, coby jednak nie hulały bez ładu i składu nadaję im odpowiedni kierunek powierzając konkretne zadania. Kiedyś, już dość dawno, poleciłam im aby zajęły się imionami. 

Imię (łac. nomen) – osobista nazwa nadawana osobie przez grupę, do której należy. Wraz z ewentualnym drugim i następnymi imionami oraz z nazwiskiem, czasem patronimikiem (ros. отчество, trans. otcziestwo), a rzadziej przydomkiem, stanowi u większości ludów podstawowe określenie danej osoby.
Imię wywodzi się prawdopodobnie od przezwiska i z czasem nabyło ono silnego rysu magicznego. Łączy się to z pradawną – nieistniejącą już u większości społeczeństw – funkcją języka, zgodnie z którą nadanie nazwy jakiemuś obiektowi, przedmiotowi, osobie poczytywano za zdobycie władzy nad nią. Tym samym rodzina nadawała dziecku imię, aby wyposażyć je w pewne cechy, "zaprogramować" jego przyszłość lub odwrócić nieprzychylny bieg wydarzeń – imię było wróżbą, błogosławieństwem, życzeniem. W Polsce za przykład posłużyć mogą tradycyjne imiona słowiańskie, np:Bogumiła, Bogdana, Bogusław, Bolesław, Bogdan Bronisław, Mściwoj .

Obecnie dawne funkcje imion są w zaniku. Powodem tego jest oderwanie większości z imion od ich substancji etymologicznej – po prostu nie są (imiona obcego pochodzenia) lub przestały być (zanik dawnych form, ewolucja języka) one rozumiane przez ludność. Większość rodziców nadaje dzieciom imiona ze względu na ładne brzmienie lub aktualnie panującą modę. Wciąż silny pozostaje czynnik religijny, jednak wobec zaniku rdzennych wierzeń i dominacji religii uniwersalistycznych, nie ma on już tak czytelnego wątku magicznego. https://pl.wikipedia.org/wiki/Imi%C4%99

Moje szare komórki jak na razie są mi posłuszne, więc się zajęły tym na co je nakierowałam i stworzyły coś co można by nazwać imieniografiki i zaadresowane było do dzieci. 


Jedna z opracowanych przeze mnie imieniografik.
Moja interpretacja tej grafiki:
Tomek jadący na rowerze :)

Tkwią sobie te imieniografiki ukryte na moim dysku, przyszło mi więc do głowy, że w związku z moimi imieninami pokażę je Wam :)
Losy mojego imienia były lekko pokrętne ;) Dostałam swoje imię wbrew modzie, albowiem mamie podobała się Elżunia, ale że w chwili moich urodzin był właśnie wysyp El, to Elżbietka została zamieniona na Urszulę. Maria miała być na drugim miejscu, tak chciała mama, a tatuś poszedł do urzędu i zapisał na odwyrtkę, Maria Urszula. Bardzo długi czas byłam Marysią, ale już w kwiecie wieku poczułam, że wyrosłam z Marysi i stałam się Marią :)

Z okazji swoich imienin, zmajstrowałam sobie także imienną grafikę, a nawet dwie ;)
Oto ja, Maria i mój aparat fotograficzny :)
Maria i jej aparat fotograficzny :)





I ja, Maria która bardzo lubi się włóczyć :)
Maria powsinoga :)

Może to co zaproponuję wyda się niepoważne, ale co Wam szkodzi w tą dłużącą się zimę, odszukać trochę dziecka w sobie i po zgadywać jakie imiona ukryłam w tych moich imiennych grafikach :) A może spróbujecie ułożyć swoje imieniografiki. Ja je robiłam w programie graficznym, ale można je także rozrysować.

Jakbyście mieli  ochotę właśnie w ten sposób rozruszać wasze szare komórki w szare zimowe dni, to podeślijcie mi wasze dzieła, z chęcią zamieszczę je pod moimi :)

Widzieliście już Tu dwie imieniografiki stworzone dla Tymonka.
A te stworzone przed laty wyglądają tak: 


Monika, zwierzaczek np kotek :)

Zuzia, płynące ptaki wodne :)

Dominika, piesek

Natalia, bobas letko wkurzony ;)

Gosia w dziecięcym wózku :)

Kasia, róża :)
Franek, samochód budowlany, dźwig abo koparka ;)

Piotr, koza ;)

Dominik, chłopiec :)

Jacek, słoń




I jeszcze trochę  imieniografik osadzonych w moich zdjęciach:

Krysia, róża :)

Zosia, ptak wodny :)

Mirek, małpka :)
Orszulka jako pierwsza zauważyła, że z tych liter powstaje także Remik :)))

Marcin, żyrafa :)
Ta grafika sprawiła Wam najwięcej problemów

Ania, piesek na spacerze z opiekunem :)

Ola, dziewczynka którą unosi balon :)

Oskar, siedzący za biurkiem, jedna dłoń oparta na biurku, druga podpiera głowę ;)

8)
Renata z plecakiem wybrała się pod namiot :)

Zrzućcie więc Wasze dorosłe naleciałości i pobawcie się ze mną, po zgadujcie ukryte imiona.  Mam nadzieję, że Wasze szare komórki nie obrażą się, na tą mało poważną zabawę :)))
No i mile byłyby widziane Wasze pomysły, no co Wam szkodzi po boksować się trochę ze swoimi szarymi komórkami :)))





czwartek, 26 stycznia 2017

Anielsko, kwiatowo, Tymonowo :)))

Pieśń życia, tak naprawdę straciłaby swój czar,
Gdyby nie dzieci, które ją zaczynają.
J.G. Whittier

Dziecko wydobywa z nas miłość, troskę i czułość,
Które z upływem lat pokryły się kurzem.
F.M. Wightman


Tymon, Tymonek, Tymcio, Tymono.
Najmłodszy członek naszej rodziny!
Bączek, bąk, berbeć, bobas, bobo, brzdąc, człowieczek, drobina, drobinka, dzidzia, dzidziuś, dzieciątko,
dziecię, dziecina, dziecinka, fąfel, grzdyl, kajtek, kruszyna ,kruszynka, ludzik ,malec, maleństwo, maleńtas,
malizna, maluch, maluszek, mikrus ,pisklę, ptaszyna, skrzat, smyk, szkrab
i SKARB!!!

Jak się dopiero zaczyna żyć na świecie to oprócz kochających najbliższych, przydał by się jakiś fajny anioł stróż!
Zrobiłam więc dla naszego fąfla pikselowego anioła. Aby ten skrzydlaty przyjaciel był swojski i bliski,  dałam mu Tymonkową twarzyczkę z uśmiechem, który jest równocześnie uśmiechem jego mamy :)


W czeluściach Internetu udało mi się znaleźć uroczy anielski wiersz Magdaleny Marcinkowskiej. Fragment tego wiersza bardzo mi pasował do tego co stworzyłam, dlatego wpisałam jego mały urywek, w anielski obrazek :)

Anioł Uśpiony

W tym pudełku skulony
na Dom Swój czeka uśpiony
Anioł Dobry, Pogodny,
Ciepły, radosny, Łagodny.
Zawitał tu prosto z Nieba
z pytaniem czy Go nie trzeba.
Czy może ze skrzydeł po troszku
rozsypać rajskiego proszku,
co w Duszach się w tęczę zamienia
i złe na Dobre odmienia.
Mówił, że miałby ochotę
posypać dokoła złotem,
co w aureoli się mieni,
bo mało go tu na Ziemi.
Zaśpiewałby srebrnym głosem,
potrząsnął anielskim trzosem.
I chętnie wyciągnąłby ręce,
by ogrzać zziębnięte serce.
W zanadrzu ma pełno wskazówek
i porad - bez żadnych wymówek.
On po to został stworzony,
lecz... czuje się troszkę zgubiony.
Uparł się więc, że poczeka
aż trafi na Swego Człowieka.
A teraz się zdrzemnie w pudełku
z dala od Świata i Zgiełku.
Gdy Go do Domu zabierzesz
On sobie miejsce wybierze.
Ochoczo się tam usadowi
Spokój przynosząc Domowi.
Więc jeśli serce Ci mówi,
że Anioł Twój się zagubił
- zabierz Go proszę ze Sobą,
by opiekował się Tobą.
http://www.goldenline.pl/grupy/Zainteresowania/anioly-z-pasji-i-radosci-zrodzone/wiersze-modlitwy-anioly-w-slowach-mieszkajace-zapraszam-tutaj,1825796/


Jak się ma takiego maleńkiego bobasa pod ręką, to kusi aby mu robić zdjęcia, bo takie szkraby fotogeniczne są :) A jak uda się uchwycić jakąś szczególną minkę, to, to potem kusi aby się tym trochę pobawić. No i ja pobawiłam się fotkami, zrobionymi głównie przez moją bratanicę, czyli Tymonkową mamę.  :)
Tak to powstało kilka obrazków, dokładnie tyle ile potrzebnych było do wypełnienia ramkowej kompozycji, którą zanabyłam za bardzo atrakcyjną cenę :)

Nowo narodzonego Tymcia, który oznajmia światu, że już jest, pokazywałam w roli Nowego Roku 
Zmieniłam trochę kompozycję tego obrazka.


W noworocznym poście pokazywałam jeszcze jeden obrazek z Tymkiem, którego kompozycję także musiałam zmienić, bo poprzednia nie pasowała mi do ramki. Powstały zatem dwa warianty z Tymkiem luzakiem :)




Do ramkowej kompozycji potrzebowałam pięć obrazków. Powstały więc jeszcze dwa z kwiatuszkami, z których wyziera Tymon chochlik, mały brzdąc, mający duże zadatki na niezłego psotnika. Na takie słodkie urwipołcie, kiedyś, u nas w domu, mówiło się , janiołki z ciepłą dupcią ;)
Jakiś czas temu, bawiłam się graficznym opracowywaniem imion, powstało trochę takich imieniografik, które pewnie wam pokażę, bo niektóre wyszły dość ciekawie. Dla Tymonka opracowałam dwie imieniografiki i wkomponowałam je w kwiatuszkowe obrazki.

Ten złożony z liter zwierzaczek, powiedzmy kotek,
jest imieniem naszego brzdąca :) 
A ten "kotek" jest zdrobnieniem imienia naszego maleńtasa :)
Poniżej widoczna jest ramkowa kompozycja, o której wspominałam, z opracowanymi przeze mnie grafikami :) W taki oto sposób Tymek ma swoje pierwsze drzewko :)




Tymonku chcę ci napisać kilka swoich refleksji o świecie, wszak jestem twoją ciociobabcią, a to zobowiązuje :) Tylko hmm... jakich użyć do tego obrazów...
 Już wiem!!! Autobus, powinien Ci być bliski, bo takim jeździ Twój tato :)
 Pędzi więc ten autobus, rzuca tobą na zakrętach, nie raz musi nagle  przyhamować i wtedy lecisz na twarz.
Wkoło pełno ludzi, czy będą Ci przyjaźni, najczęściej zależy w dużej mierze od Ciebie, bo w takim autobusie działa zasada lustra, jeśli Ty się uśmiechasz, wszyscy zaczynają uśmiechać się do Ciebie, ale działa to także w odwrotną stronę. 
W takim autobusie można sobie znaleźć całkiem wygodne miejsce siedzące, jeśli jednak przyjdzie Ci stać, to musisz pamiętać, aby mocno się trzymać uchwytów, od czasu do czasu można albo trzeba sobie po balansować, jest to jednak meczące.
Autobus ma okna, za którymi dzieje się wiele ciekawych rzeczy, warto więc przez nie spoglądać.
Z autobusu należy od czasu do czasu wysiąść, aby zachwycić się światem, bo jest na nim wiele pięknych rzeczy.
To bardzo prawdopodobne, że nie ty będziesz kierował autobusem, ale jeśli ten którym akurat jedziesz podąża w kierunku który Ci nie odpowiada, możesz się przesiąść do innego. Nieraz warto dłużej poczekać na ten który będzie jechał w najbardziej odpowiadającym Ci kierunku!
Niektórym świat zamiast autobusu oferuje limuzynę, ale nie każdego los tak hojnie obdarowuje, no i przemykanie przez życie limuzyną może okazać się bardzo nudne ;)
Życzę Ci ciekawej, ale jednak bezpiecznej jazdy przez Życie Tymonku!!! :)


piątek, 25 marca 2016

Wielkanocne świętowanie jak wiosna wesołe :)

Słonko, słoneczko, obudź się, daj nam światło, dużo światła!!!


Słońce znudzone zimowym niskim szybowaniem, przeciąga się i powoli zaczyna się unosić.



Im wyżej sadowi się na niebie, tym jego promienie są radośniejsze i ta ich radość tak rozkosznie grzeje.
Ludzie wystawiają twarze na cudowną pieszczotę radosnych promieni i mówią: idzie wiosna.
I wiosna przychodzi :)
Już jest!!!


Cieplutkie promienie łaskoczą nagie gałązki, a one budzą się i wypuszczają na świat malutkie listki.


Wiosna,  już jest wiosna - wołają zajączki i zjawiają się na świecie.


Wiosna, wiosna, to już wiosna, na świat przychodzą także malutkie kurczaczki.





Wiosna, wiosna, wiosna, jak dobrze, że przyniosła ze sobą nowe życie - radośnie śmieje się Świat :)




Wiosna przynosi nam także Wielkanocne świętowanie .




Nasz stół wielkanocny 
haftowany w kwiaty. 
W borówkowej zieleni 
listeczków skrzydlatych 
lukrowana baba 
rozpycha się na nim, 
a przy babie - 
mazurek w owoce przybrany. ...

.....Wiosna na nas 
zza firanek zerka, 
a pstrokate pisanki 
chcą tańczyć oberka. 

Wpuśćmy wiosnę, 
Niech słońcem 
zabłyśnie nad stołem 
w wielkanocne świętowanie 
jak wiosna wesołe!                          
 Ewa Skarżyńska 


Życzę Wam moi czytelnicy właśnie takich wiosennie radosnych Świąt Wielkanocnych :) Niech pogoda okaże się łaskawa, zaświeci słoneczkiem, abyśmy mogli wyjść z domów i na spacerach podziwiać ten na nowo ożywiony przez wiosnę świat!!!






Ja jestem radosna!
Ty jesteś radosna!
Ty jesteś radosny!
Ona jest radosna!
On jest radosny!
Oni są radośni!
Wy jesteście radośni!
MY JESTEŚMY RADOŚNI!!!
Radosnych Świąt Wielkanocnych :)
Bądźmy radośni tej wiosny :)

środa, 30 grudnia 2015

Już jest, już stoi pod drzwiami, ten nowy 2016 rok

Już jest, już stoi pod drzwiami i zaczyna się dobijać do nich!!! To ten Nowy 2016 rok!!! Wpuścić Go czy nie wpuścić ?


Dwie fraszki Sztaudyngera bardzo trafnie mówią o czasie. Pierwsza napisana dla wnuczki: "Mijają lata nie wierzy mi, bo jej mijają dopiera dni", kiedyś dawno, bardzo dawno dotyczyło to i mnie. Tak mijały te dni, mijały i...."Dni mnie oszukały znienacka w lata się zmieniały" i to także Sztaudynger. A ostatnio i dni i lata zaczynają biec kurcgalopkiem , a te Nowe Roki zaczynają przynosić.... nie, nie mam się co oszukiwać...zaczynają przynosić cegiełki starości i zrzucają mi je na kark, albo pod nogi ;)
Tak to z nowymi Rokami lezie do mnie starość, na szczęście jak na razie ślamazarnie jakoś, ale wiem żaden cudowny skalpel nie przywróci mi już fizycznej młodości, jeśli nawet coś tam sobie wygładzę to będzie to tylko ułuda ;) Pomimo to mogę jednak coś dla siebie zrobić :) Za wszelką cenę nie wpuścić starości do mojej duszy!!! I takie są moje postanowienie noworoczne na następne lata :))) W starym ciele niezmiennie młody duch !!!!
Wpuścić czy nie wpuścić ? Hehehehe, ech Ty Mary cha cha, a skąd że weźmiesz taka władzę? Ten Nowy i tak wtarabani się za Twoje drzwi. Otwieram więc je szeroko, niech sobie już myśli że na niego czekałam, a nuż się odwdzięczy i przyniesie coś niebywale przyjemnego ;)))

Na zakończenie starego roku tradycyjnie wspomnień czar :) Ja pokazuję kwietne fotografie, po jednej z każdego miesiąca minionego 2015 roku. Dlaczego akurat kwiaty, no a dlaczego by nie? No i kwiaty tak wdzięcznie się wspomina :)))


STYCZEŃ
Na zdjęciu nie ma co prawda kwiatów, ale jest za to bukiet słonecznych promieni :)
To wspomnienie z Polskich Tater, Dolina Kościeliska.

LUTY
Tak, to w lutym w Parku Słowackiego zakwitły ranniki,
O tej porze obserwuję je w tym miejscu już od lat :)
I dzielnie znoszą kaprysy pogody, radzą sobie także zasypane śniegiem.

MARZEC
Różowiutki i słoneczny.

KWIECIEŃ
Biało jak od śniegu,
Jak to dobrze że to jednak już nie śnieg
i że będą z tego śliweczki :)

MAJ
Tu czaruje krzew piwonii, aż ciepło się zrobiło, nawet od samego patrzenia :))

CZERWIEC
Obłoczki wąchają róże ;)))

LIPIEC
Ach dalia i motylek, jak uroczo flirtują ;)

SIERPIEŃ
Wróbelki łasuchują na słonecznikach :)

WRZESIEŃ
Powój w wędrówce do nieba.....

PAŹDZIERNIK
Nawłoć już stara, a ile w niej czaru.....

LISTOPAD
Po wrocławsku,  żółty i czerwony to kolory mojego miasta

GRUDZIEŃ
Tak to na pewno zimowy ostatni miesiąc 2015 roku!
Co prawda to jeszcze nie kwiaty ale...... czy ten grudzień jednak lekko nie bredzi ;)))
Otwórzmy szeroko drzwi Nowemu Rokowi i tak nie mamy innego wyjścia, bo czas nie pyta, przychodzi sam, a potem przemija, a my przemijamy razem z nim.....
Jak ten Nowy przekroczy nasze progi to z wdzięczności za naszą gościnę niech się odwdzięcza spełniając nasze oczekiwania, a jeśli już okaże się, że nie starczy mu siły ani czasu na spełnienie wszystkich oczekiwań, niech chociaż nie okaże się wredny!
I tego się trzymaj Ty nasz Nowy 2016 roku!!!
WITAJ W NASZYCH PROGACH !!!!!!!!!!!!!!

                                            NIECH WAM SIĘ WIEDZIE
                                                           moi czytacze
                                               i mnie oczywiście też :)))))