Rok temu w poście o Taksdyniu napisałam:
![]() |
-Ta droga jest nierówna- mówiły
-Czy nie można by gdzieś usiąść i tak też mówiły...
Jednakowoż dostałam przecież od Was ten cudowny prezent i Asia dwa razy w tygodniu uskutecznia na mnie "rehabilitacyjne pieszczoty". W codziennym człapaniu odczuwam już, że moje nogi na nowo nabierają wigoru, uznałam więc, że trza by je wypróbować na dłuższych dystansach :)
Dlatego to pognało mnie w kierunku "zielonej" Odry, bo tak dawno już się tam nie szlajałam, a bardzo lubię te tereny ;)
Na szlaku do tych zieloności terenów przy odrzańskich, gada do nas historia.
Kościół św. Łazarza to gotycki kościół zbudowany w drugiej połowie XIV w. przez Zakon Rycerzy i Szpitalników św. Łazarza z Jerozolimy. Pierwsze wzmianki o kościele i szpitalu pochodzą z 1264 r. Znajdował się za ówczesną Bramą Oławską, w pobliżu osiedla walońskich tkaczy, przy drodze prowadzącej z Wrocławia na południowy wschód do Oławy. W pobliżu kościoła usytuowane było leprozorium dla mężczyzn. Patrona dla kościoła wybrano nieprzypadkowo, bowiem od imienia Łazarz wywodzi się słowo lazaret, włoskie lazarro oznacza trędowatego, a lazaretto to szpital zakaźny. Jednak już na początku XV w. pacjentami szpitala były nie tylko osoby trędowate.
![]() |
| Na ul. Traugutta, w miejscu gdzie dobija do niej ul Puławskiego, stoi sobie kościółek św. Łazarza |
![]() |
| Po lewej stronie byłe leprozorium dla mężczyzn, współcześnie to Dom Opieki. |
![]() |
| Na drugim planie Kościół św. Trójcy przy klasztorze oo Bonifratrów. |
W XII w. swoją osadę założyli na tych terenach tkacze walońscy sprowadzeni przez księcia Bolesława Wysokiego z Arras we Francji. Oni też wznieśli kościół św. Maurycego, który długo, nie licząc małego kościoła św. Łazarza, pozostawał jedyną świątynią na tym terenie.
http://gajt.pl/new/index.php?page=przedmiescie-olawskie-we-wroclawiu
Dochodzę do rzeki Oławy, a nad nią taka mostowa perełka!
Neobarokowy most Oławski (1882-1883) jest jedynym całkowicie kamiennym mostem we Wrocławiu. Do budowy przyczółków i filarów użyto granitu ze strzegomskich kamieniołomów. Łuki wypełnione zostały betonem, nawierzchnię pokryto granitową kostką, balustrady w stylu barokowych tralek wykonano z piaskowca sprowadzonego z kamieniołomów w Bolesławcu. Most trzy przęsłowy o długości 74 m nosił nazwę Mostu św. Maurycego.
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/8791,wroclaw-neobarokowy-most-olawski-(1882-1883).html
Na moście Oławskim zaczyna się ulica Na grobli.
Trakt Na Grobli już od XVIII wieku stanowił popularną trasę spacerową.
Rzeka Oława ale Wrocławianie nazywają ją Oławka po pierwsze dla odróżnienia od nazwy miasta Oława, po drugie bo Oławkę po Odrze najbardziej kochają. Kiedyś jej wody zasilały fosę miejską i broniły miasta, teraz zasilają miejskie wodociągi. Do końca XIX w Wrocław zaopatrywał się w wodę z Odry.
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/8791,wroclaw-neobarokowy-most-olawski-(1882-1883).html
A tu taka współczesna ciekawostka.
Kolej gondolowa „Polinka” we Wrocławiu – całoroczna kolej gondolowa we Wrocławiu, kursująca nad Odrą pomiędzy głównym kampusem Politechniki Wrocławskiej naWybrzeżu Stanisława Wyspiańskiego, a Geocentrum przy ul. Na Grobli.
![]() |
![]() |
Neobarokowy most Oławski (1882-1883) jest jedynym całkowicie kamiennym mostem we Wrocławiu. Do budowy przyczółków i filarów użyto granitu ze strzegomskich kamieniołomów. Łuki wypełnione zostały betonem, nawierzchnię pokryto granitową kostką, balustrady w stylu barokowych tralek wykonano z piaskowca sprowadzonego z kamieniołomów w Bolesławcu. Most trzy przęsłowy o długości 74 m nosił nazwę Mostu św. Maurycego.
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/8791,wroclaw-neobarokowy-most-olawski-(1882-1883).html
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Trakt Na Grobli już od XVIII wieku stanowił popularną trasę spacerową.
![]() |
| Widok w stronę ujścia rzeki Oławy. W oddali centralnie widoczny most Grunwaldzki, nad rzeką Odrą. |
http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/8791,wroclaw-neobarokowy-most-olawski-(1882-1883).html
![]() |
| Mała biała plama na wodzie, obok topoli, to statek płynący już po Odrze. |
![]() |
| A tak wygląda rzeka Oława po drugiej stronie mostu. |
Kolej gondolowa „Polinka” we Wrocławiu – całoroczna kolej gondolowa we Wrocławiu, kursująca nad Odrą pomiędzy głównym kampusem Politechniki Wrocławskiej naWybrzeżu Stanisława Wyspiańskiego, a Geocentrum przy ul. Na Grobli.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolej_gondolowa_%E2%80%9EPolinka%E2%80%9D_we_Wroc%C5%82awiu
W zabytkowym zbiorniku czystej wody powstało Hydropolis.
40-metrowa, neogotycka Wieża Ciśnień ”Na Grobli”, należąca do wrocławskich wodociągów, jest jednym z najlepiej zachowanych zabytków przemysłowych Wrocławia. To także jedyny tego typu obiekt w Europie, w którym zdołano „ukryć” wszystkie maszyny parowe oraz zbiornik. Oryginalna konstrukcja wieży przez długie dziesięciolecia stanowiła główny element pierwszego centralnego wodociągu miejskiego we Wrocławiu.
![]() |
| Na zdjęciu nie widać wagoników Polinki W połowie XIX wieku wzdłuż ulicy zaczęto budować obiekty zakładów wodociągowych: powstała wieża wodna (tzw. wieża ciśnień Na Grobli). Zakłady wodociągowe działają tu do dziś, ale ulica z racji swej lokalizacji nadal pełni w pewnym stopniu funkcje rekreacyjne: znajdują się tu pola campingowe i przystanie wioślarskie, m.in. zlokalizowany w miejscu dawnej kawiarni „Zedlitz” Harcerski Ośrodek Wodny „Rancho”. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Na_Grobli_we_Wroc%C5%82awiu |
![]() |
Po prawej stronie widać fragment zabytkowego zbiornika na czystą wodę.
Po lewej zabudowania należące do zabytkowej wieży ciśnień.
|
![]() |
Hydropolis zostało otwarte w grudniu 2015 roku. To jedyny taki obiekt w Polsce i jeden z nielicznych na świecie – wystawa znajduje się w zabytkowym, XIX-wiecznym podziemnym zbiorniku wody czystej o powierzchni 4000 m².
Zbiornik pełnił swą pierwotną funkcję do 2011 roku, kiedy to został wyłączony z użytku. Po przeprowadzeniu niezbędnych remontów i rewitalizacji, budowlę przekształcono w Centrum Edukacji Ekologicznej Hydropolis.
Obiekt znajduje się na liście zabytków.
https://hydropolis.pl/o-hydropolis/
Obiekt znajduje się na liście zabytków.
https://hydropolis.pl/o-hydropolis/
![]() |
![]() |
![]() |
Budynek oddano do użytku 1 sierpnia 1871 roku, a jego budowa pochłonęła kwotę 976 tys. talarów (około 2,9 mln marek niemieckich).
Jeszcze kilka lat temu wnętrza Wieży Ciśnień „Na Grobli” służyły jako scena teatru Ad Spectatores. Kręcono tu także m.in. sceny do filmu Avalon oraz film reklamowy czeskiego browaru. Niestety, na co dzień budynek ten nie jest udostępniany zwiedzającym.
http://skarbykultury.pl/historia-kultura-sztuka/wroclaw/architektura-wroclawia/178-wieza-cisnien-na-grobli-jedyna-taka-w-europie
Łapiemy chwilowy oddech od historii dla takiego bardzo współczesnego motylka ;)
Hotel Wodnik ma już także swoje lata, znaczy się kupę lat.
Poniższy obiekt także. Nie udało mi się znaleźć historii tego obiektu. Natomiast z dzieciństwa pamiętam, że był tu ośrodek harcerski i schronisko młodzieżowe. Potem dluuuuuuuuuugie lata wgryzał się w to to ząb czasu. Obiekt ten odbudowano kilka lat temu, tak na oko to nie cały jest zagospodarowany, część pomieszczeń zajmuje Ośrodek Grotowskiego.
Rzucam okiem za siebie, bo zamierzam zejść z historycznego traktu.
Doszłam albowiem do pieszej przeprawy przez Odrę.
Jak widać niedzielna aktywność Wrocławian imponująca, więc lody dla ochłody to bardzo trafiona rzecz ;)
A tu już widać kładkę Zwierzyniecką.
Pod kładką Srebrzy się Odra, najmilsza ma rzeka
Na srebrzystej rzece wakacyjny ruch.
Widać nadodrzańskie zieloności do których dążyłam :)
Zielono jest po obu stronach wodnej wstęgi.
Po prawej stronie kładki, gdzieś tam w tle widać miejskość.
Bardzo lubię obserwować te różne pływajątka :)
Przybliżyłam zoomem miejskość.
Jak spojrzymy zaś w prawą stronę, miejskości nie widać.
No i stoję na rozdrożu...
Po lewej stronie gdy minie się tereny ogrodu zoologicznego, zacznie się znowu miejskość.
Obok tego domiszcza znajduje się tylne wejście do zoo i stąd nazwa kładki, bo prowadzi do zwierzątek ;)
Wybieram skręt w lewo, bo ciągnie mnie zieloność!
Kładka, po niedawnym remoncie, dostała rozbudowany zjazd.
Ścieżka na wale przeciwpowodziowym, po lewej stronie, za ogrodzeniem znajduje się ogród zoologiczny.
Po prawej zaś nadodrzańskie zieloności.
Na wale rosną pomnikowe dęby.
No urwał się worek z rowerzystami jadą i jadą i jadą i jadą.
Rzucam okiem na pelikany w zoo i pozostawiam ścieżkę na wale rowerowym ludkom
i schodzę w nadodrzańską zieloność...
I tak sobie szłam,
kroczyłam,
stąpałam,
lazłam,
dyrdałam,
przebierałam nogami,
tuptałam,
tarabaniłam się,
truchtałam,
telepałam się,
dreptałam,
człapałam,
toczyłam się,
turlałam się,
wlekłam się,
A chmury też się wlokły ale po niebie
i gazowy rurociąg schwytał je w swoją sieć.
I tak to dotarłam do
małej zatoczki
wodniacko zagospodarowanej przez harcerzy.
Podążałam dalej,
a nogi me były coraz cięższe,
dlatego to zaczęłam drobić,
człapać,
ale, ale, widać już cel mojej wędrówki.
Znaczy się ja widzę, bo wiem gdzie znajduje się cel który sobie wyznaczyłam.
Większość rowerzystów pędzących po wale, nie ma pojęcia, że coś ciekawego, to do czego dążę, znajduje się przy tej ścieżce.
Pośród zarośli i drzew ukrył się zabytkowy krzyż.
Intryguje mnie dlaczego stoi w takim nietypowym miejscu. W miejscu do których dociera woda w trakcie dużych powodzi. I ani mu blisko do wału, ani do rzeki.
Dotarłam do mojego ulubionego miejsca nad Odrą, tutaj wał jest bardzo oddalony od rzeki, a przyroda taka bardzo mi miła.
Ech te drożynki...
Moje nogi mówią jednak DOŚĆ!!!
Już nas dostatecznie sponiewierałaś!
E wy moje nogi a pamiętacie, że jeszcze kilka lat temu dawaliśmy radę wrócić z powrotem do domu.
Dzisiaj też wrócimy...tylko że tramwajem- powiedziały moje nogi- a po tych ścieżynkach połazikujesz sobie inną razą ;)
Cóż mi było robić, powlekłam się w miejskość, jednakowoż przez park na Biskupinie.
W parkach zaś są... ławki ;)
Moje nogi były niezwykle zadowolone, że z jednej skorzystałam ;)
Należało jednak jeszcze dotrzeć do tramwaju...
powłócząc nogami,
ciężko krocząc
człapiąc i kuśtykając
dobrnęłam do tego tramwaju...;)
Mapy Google dają możliwość pomiaru odległości, wymierzyłam moją trasę i wyszło mi około 6 kilometrów, a wydawało mi się, że to koło 8...ale te 2 doliczyłam sobie w ramach wdrapania się na moje 3 piętro ;)
Gdyby nie Pies W Swetrze nie trafiłabym do Asi rehabilitantki i moje nogi w dalszym ciągu robiłyby mi wbrew. Dlatego to jeden z moich Okularników powiedział, że on musi polecieć do takiego fajnego Piesa i poleciał, a właściwie to pojechał :)))
A do mnie przyjechał z Psem Bez Swetra, wszak mamy lato, fajowski dzwoneczek i konfitura własnej piesiej roboty :)))
Jeszcze raz dziękujemy moim darczyńcom,
Ja i moje NOGI :)))
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Rzucam okiem na pelikany w zoo i pozostawiam ścieżkę na wale rowerowym ludkom
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
ale, ale, widać już cel mojej wędrówki.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Już nas dostatecznie sponiewierałaś!
E wy moje nogi a pamiętacie, że jeszcze kilka lat temu dawaliśmy radę wrócić z powrotem do domu.
Dzisiaj też wrócimy...tylko że tramwajem- powiedziały moje nogi- a po tych ścieżynkach połazikujesz sobie inną razą ;)
![]() |
![]() |
Moje nogi były niezwykle zadowolone, że z jednej skorzystałam ;)
Należało jednak jeszcze dotrzeć do tramwaju...
![]() |
ciężko krocząc
człapiąc i kuśtykając
dobrnęłam do tego tramwaju...;)
![]() |
Gdyby nie Pies W Swetrze nie trafiłabym do Asi rehabilitantki i moje nogi w dalszym ciągu robiłyby mi wbrew. Dlatego to jeden z moich Okularników powiedział, że on musi polecieć do takiego fajnego Piesa i poleciał, a właściwie to pojechał :)))
![]() |
| Początkowo był taki. |
![]() |
| A tu zaszła zmiana:) Ostatnio zaczęłam wykorzystywać także okularowe zauszniki, a może nauszniki ;) |
![]() |
![]() |
Ja i moje NOGI :)))











































































































