Lato czas wakacji i urlopów. Chęć wypoczynku i przyjemnego spędzenia czasu bardzo często prowadzi nas nad morze. Jako pamiątki stamtąd między innymi przywozimy muszle .Mnie nad morze było jakoś nie po drodze ;) Jedyne morze jakie widziałam to nasz Bałtyk, a i nad nim byłam tylko kilka razy. Dlatego to może trochę dziwne, że to muszle jako pierwsze zaczęły do mnie gadać ;) Na pewno sprawiła to ich uroda, która zachwyca bez względu na to jaki jest nasz stosunek do morza.
Na początku, w dzieciństwie szum muszli intrygował, rodziło się pytanie skąd się tam wziął. Teraz gdy czasem przykładam muszlę do ucha, ona szumi dla mnie o lecie :))
 |
| Posłuchajcie ona naprawdę szumi o lecie :))) |
Pierwszą wspaniałą muszlę dostałam od koleżanki z pracy, 35 lat temu. Potem zaczęłam chodzić na Giełdy Minerałów i tam także można było je kupić. Kusiły mnie przede wszystkim ich różnorakie kształty, więc co jakiś czas przynosiłam nową do domu.Jak zgromadziłam ich już trochę, to zaczęło mi chodzić po głowie, że takie trzymanie ich w szufladzie, to marnowanie ich potencjału.
Miej więcej w tym samym czasie zaczęłam jeździć do przyjaciółki do Niemiec. Tam poznałam Fimo, to jest masa termoutwardzalna. W tym czasie u nas znana była tylko bardzo kiepska jakościowo modelina.
I tak pewnego dnia spojrzałam uważnie na muszle i na Fimo i do głowy przyszła mi myśl, ze można z nich stworzyć całość.
W ten to właśnie sposób zaczęły powstawać muszlaki :))
 |
| Połączenie muszli i Fimo-masy termoutwardzalnej stworzyło Muszlaki |
 |
| Metaloplastyka którą kupiłam na wyprzedaży z myślą że może komuś ją sprezentuje, wspaniale mi się skomponowała z muszlowymi stworami :)) |
 |
To właśnie ta muszla zapoczątkowała moją kolekcję .
Z powodu jej ciężaru najpierw zrobiłam konstrukcję z drutu, a następnie nałożyłam Fimo. |
 |
No i co mi zrobisz?
Tu także na drut nałożone jest Fimo |
 |
| Ta stworzyca jest znacznie mniejsza od tych dwóch wyżej, dlatego w niej nie ma drucianej konstrukcji. |
 |
| Bardzo trudno te stwory dobrze sfotografować . |
 |
Dlatego w dużym przybliżeniu pokażę już tylko tego.
W nim połączone są dwie stożkowe muszle. |
Tworząc Muszlaki starałam się tak je zakomponować, aby nie przesłonić urody muszli, nadbudowa z modeliny miała dodać jej niezwykłości, nie mogła ujmować jej piękna. Dlatego szukałam wad w muszli, na przykład jakieś pęknięcie i tam doczepiałam element z modeliny. Jeśli muszla nie miała wad, łączyłam ją z drutem.
 |
| Drutowo- muszelkowy ptak |
 |
| Ptak z ogonem z muszli, ogon musi opierać się o podłoże, bo muszla jest bardzo ciężka. |
 |
| Piekna gładka muszla została głową żabki, to przez ten marmeladowy uśmiech ;)))) |
 |
| Tą techniką zrobiłam dużo kwiatów do kwiatów ;) |
 |
Są i obrazki
W lustro z Ikea wkomponowany
jest muszlowy kwiat |
 |
| jeszcze jedno podobne |
I taka to była historia z temi muszlami, leżały i gadały ażesz zrób z nas coś,długo tak będziemy leżeć? Zaraz potem zaczęły gadać kamienie, ale to całkiem inna historia:)))
Moja przygoda z muszlami w zasadzie się skończyła. czy przestały do mnie gadać? Nie wiem, bo w tej chwili tyle przedmiotów do mnie mówi, że jeśli odzywają się i one to tego po prostu nie słyszę. Czasem, jak doleci do mnie jakieś cichutkie popiskiwanie któreś, to ją użyję do dorzeźbiania jakiegoś dyniaka ;) Na przykład ten Trombdyń ma trąbonos zrobiony z muszli znalezionej nad Oławą
Oława to moja ulubiona rzeka, rzeka mojego dzieciństwa, kiedyś pokażę ją dokładnie, a dzisiaj skoro w rzece też są muszle, a one szumią o lecie, pokarzę Wam trochę lata nad Oławą i nad Odrą :)))
Popatrzcie proszę oto Oława.
 |
| Oława w Parku Wschodnim |
 |
| jak wyżej |
 |
| koło Żabiej Ścieżki . |
A teraz kolej na Odrę, to jest kolejność mojego lubienia :)))
 |
Odra widziana z kładki Zwierzynieckiej,
w głębi Wybrzeże Wyspiańskiego. |
 |
| Zatoczka przystań , to już prawie wysokość Biskupina. |
 |
| Ostrów Tumski z katedrą. |
 |
| To także widok z kładki Zwierzynieckiej. |
 |
| Po lewej Wybrzeże Wyspiańskiego tuż za Mostem Grunwaldzkim. |
 |
| I jeszcze jeden widok z kładki Zwierzynieckiej, to takie kolorowe za drzewami to ogrodzenie zoo. |
 |
| I jeszcze raz zatoczka na wysokości prawie Biskupina :)) |
I można się wybrać stateczkiem w rejs, tak jak ja zrobiłam :)))
 |
| po wypłynięciu ze śluzy Opatowickiej |
 |
| W dali widoczna obwodnica w Łanach. |
Prawda że pięknie muszle szumią o lecie? :))) O wrocławskim lecie :)))