Mieszka we mnie sroka...świetlna, mam albowiem fijoła w temacie świetlnych blików. Maniacko chwytam je w kadry.
Nachwytałam ostatnio całą masę tych świecidełek, co widać na grafice którą sobie skleciłam hehehe
Bo tak w ogóle to prawdziwą zimę tej zimy mamy ;)

U nas na południowym zachodzie

śnieg sypie od czasu do czasu dość intensywnie
jednakoż długo to on nie zalega.
Mróz co prawda nie arktyczny, mrozi jednak dość solidnie i konsekwentnie.
A jak przymrozi to świat okrywa szron.
A jak ten szron zacznie zdmuchiwać wiatr i na takie drobinki lodu w powietrzu poświeci słońce to...
Robi się magicznie!!!
Ta sroka we mnie to przyuważyła!
w kadry zaczęła chwytać!!!
A zabawę z lusterkami w puszczanie słonecznych zajączków pamiętacie?
Gdy rano wyjrzę przez okno mego pokoju to takimi zajączkami wita mnie słońce.
Mgły także mają urokliwą świetlną moc.
I zdarza im się odebrać słońcu ten oślepiający blask przez co wygląda ono jak księżyc.
Moc chwytania słonecznych promieni mają także ptaki.
O brzasku zwyczajne miejskie gołębie słońce potrafi przemienić w...
Do mojego pokoju słońce także sprowadza świetlne figielki.

Jakiś czas temu z soczewek okularowych porobiłam ptaszory i

powiesiłam je naprzeciwko okna
właśnie po to aby igrało z nimi słońce.
No i mam razem ze słońcem radochę hehehehe
ptaszory nie dość że się rozmnażają
to świecą i to jeszcze jak świecą!!!
Szronowe bliki skłoniły mnie do opracowania grafik.
No i chwała im za to, bo grafika komputerowa jakoś tak w odstawkę u mnie poszła, a to właśnie z jej powodu w 2000 roku kupiłam komputer, zaś 2 lata później aparat cyfrowy aby mieć autorskie zdjęcia do opracowywania.
I tak to grafika komputerowa ściągnęła na mnie fotograficzną manię, albowiem fotografuję maniacko, a grafika?;)
Opracowanie złożonej i ciekawej grafiki w programie komputerowym jest żmudne i czasochłonne!
Nie mam jakoś w tej dziedzinie nadmiaru cierpliwości.
Zaś na dodatek plastycznie wolę działać przestrzennie, dlatego to do płaskiej grafiki wracam coraz rzadziej.
Łooooooo alllllle takie szronowe bliki to należało jakoś spożytkować i przetworzyć!!!! hehehe
Świecące ptaszory pasowały mi do blików jak tralala ;)
Ptaszory przypasowały mi także do chmur, które także maniacko fotografuję :)

Te kilka grafik które w tych dniach wykonałam to ot takie figliki graficzne, nie za bardzo pracochłonne. Najważniejszy w nich jest pomysł.
Mój pomysł a nie AI. Ja wybrałam zdjęcia, ja je wykadrowałam, samodzielnie zdecydowałam jak przekształcić elementy składowe prac i złożyłam w całość którą każdy sobie może inaczej zinterpretować.
Wszystkie te czynności wymagały ode mnie otwartego umysłu, kreatywności i umiejętnego wykorzystania programu graficznego a więc jego znajomości.
Że co? że wytwory AI byłyby doskonalsze?
Taaaaaa zapewne, doskonalsze i prawdziwsze od rzeczywistości :D
Na moich grafikach widać że to fantazja, ale ona moja :)

Kamienica w której mieszkam stoi w bliskim sąsiedztwie miejskiej fosy, Oławy a i do Odry jest tylko ciut dalej. Takie sąsiedztwo sprawia że niskie temperatury zimą sprowadzają nad nasze podwórka
mewy
Nie podoba się to chyba osiadłym na podwórkach wronom i w jakiś sposób dają to do zrozumienia białym cwaniaczkom.
I robi się awantura z mocnym łopotem!
A ja korzystam z okazji i robię zdjęcia ;)
Ot takie kluczysko rankiem 10 dni temu przeleciało w kierunku południowym.
Wiosnę to zwiastuje?
Skoro jednak na południe ptaszyska te leciały to chyba mroźna zima jeszcze z nami pozostanie i to nie krótko.

Jednakoż dni już zauważalnie dłuższe są!!!
A skoro dłuższy dzień to i więcej światłości dnia!!!
A w oczekiwaniu na wiosnę dobrego samopoczucia wszystkim życzę :)